No to teraz pan Adam Struzik ma 14 dni na odpowiedź 🙂 Bo interwencja poselska nabrała trybu oficjalnego. Za co dziękujemy Grzegorz Płaczek. Nie pozwolimy tej sprawie poprostu wymrzeć. Dziś z powodów politycznych odwołują pana Mirka, jutro odwołają Ciebie. Pamiętajcie o tym!
Na zdjęciu wraz z Przewodniczącym Powiatowych Struktur Nowa Nadzieja – Kozienice
Tak na spokojnie o tym, co wydarzyło się dziś na briefingu z udziałem wojewody i pani wicedyrektor. Pierwszy „drobiazg”: strony społecznej w ogóle nie wpuszczono na konferencję. Chcieliśmy zadać kilka jawnych pytań – nie było nam to dane. Do ostatniej chwili wyglądało na to, że pytań od mediów również nie będzie, ale na szczęście dziennikarze stanęli na wysokości zadania. I czego to się dowiedzieliśmy? – Cała sytuacja to rzekomo jedynie „fala hejtu”. – O 22 oczywiście nikt nie organizował żadnych zbiórek w internacie. – Znaleźli się nauczyciele (awansowani wcześniej dzięki pani dyrektor), którzy potwierdzają jej narrację – reszta kadry jakby nie istniała. – Buntu uczniów nie ma, to tylko wytwór „obcych ugrupowań”. – To wszystko jedna wielka manipulacja. – Poprzedni dyrektor – zły; nowa dyrektor – świetna, choć nie ma ani przygotowania pedagogicznego, ani doświadczenia w kierowaniu szkołą. A do tego – pani dyrektor miała zabrany dostęp do faktur, co tłumaczono dziś jako rzekomy problem… mimo że nikomu wcześniej tego nie zgłosiła. … A tak w ogóle to się odbierdolta odemnie, pani dyrektor i odemnie
Radomski Szpital Specjalistyczny ma 166,5 mln zł zobowiązań – tak wynika ze sprawozdania finansowego dostępnego w KRS. To liczba, która powinna wstrząsnąć wszystkimi, którzy odpowiadają za ochronę zdrowia w naszym regionie. W jaki sposób chcemy to spłacić? Jakie działania zamierza podjąć miasto, NFZ i rząd, by wyprowadzić szpital z tej spirali zadłużenia? Mieszkańcy Radomia zasługują na jasne odpowiedzi i realny plan naprawczy, zanim sytuacja stanie się nieodwracalna.
W imieniu Nowej Nadziei w okręgu radomskim życzymy wszystkim, aby nadszedł taki dzień, w którym obudzimy się w kraju naprawdę sprawiedliwym — w państwie, gdzie o Twoim życiu, szansach i możliwościach decydują kompetencje, pracowitość i uczciwość, a nie to, czy jesteś „znajomym znajomego” jakiegoś partyjnego przydupasa.
Niech nadchodzący czas przyniesie więcej wolności, więcej odpowiedzialności i więcej szacunku dla ludzi, którzy naprawdę tworzą wartość. Niech będzie to rok, w którym zasady zastępują układy, a obywatele odzyskują wpływ na własną przyszłość.
1 grudnia 1945 r. grupa funkcjonariuszy Urząd Bezpieczeństwa (UB), dowodzona przez jednego z funkcjonariuszy o pseudonimie „Rypa” dokonała aresztowania czterech mieszkańców okolic Grójca.
W gronie zatrzymanych byli: Zbigniew Hanke — sędzia Sądu Grodzkiego w Grójcu Bolesław Łukowski — członek przedwojennego Stronnictwa Narodowego / PSL; Tadeusz Liskiewicz — nauczyciel i żołnierz konspiracji (AK) Józef Sikorski rolnik – działacz PSL Zatrzymanych przewieziono kilkanaście kilometrów za Grójec (Do Budek Petrykowskich gm. Pniewy), rozebrano i zastrzelono.
Bez procesu. Bez wyroku. Bez sądu.
Co ciekawe Sikorski przeżył. Choć został postrzelony i zasypany w płytkim grobie, przeżył i dzień później — mimo grożącego niebezpieczeństwa — zdołał dotrzeć do siedziby swojej partii, zawiadomić o zbrodni i złożyć zeznania.
To dzięki niemu prawda o wydarzeniu wyszła na jaw. Sprawa była szeroko znana — także za granicą. Wspominał ją m.in. ówczesny ambasador USA w Polsce w książce „Widziałem Polskę zdradzoną” .