Bo zamiast realnie pomagać osobom szukającym zatrudnienia, często mamy do czynienia z urzędniczą fikcją. Dublowanie struktur, mnożenie etatów i papierologii, a efektów jak nie było – tak nie ma.
Bezrobocie mamy minimalne, a ludzie szukają pracy przez internet.
Zamiast inwestować w doradztwo zawodowe, realną współpracę z lokalnymi firmami i skuteczne programy aktywizacji, tworzy się „urząd dla urzędu”.