Tak na spokojnie o tym, co wydarzyło się dziś na briefingu z udziałem wojewody i pani wicedyrektor.
Pierwszy „drobiazg”: strony społecznej w ogóle nie wpuszczono na konferencję.
Chcieliśmy zadać kilka jawnych pytań – nie było nam to dane. Do ostatniej chwili wyglądało na to, że pytań od mediów również nie będzie, ale na szczęście dziennikarze stanęli na wysokości zadania.
I czego to się dowiedzieliśmy?
– Cała sytuacja to rzekomo jedynie „fala hejtu”.
– O 22 oczywiście nikt nie organizował żadnych zbiórek w internacie.
– Znaleźli się nauczyciele (awansowani wcześniej dzięki pani dyrektor), którzy potwierdzają jej narrację – reszta kadry jakby nie istniała.
– Buntu uczniów nie ma, to tylko wytwór „obcych ugrupowań”.
– To wszystko jedna wielka manipulacja.
– Poprzedni dyrektor – zły; nowa dyrektor – świetna, choć nie ma ani przygotowania pedagogicznego, ani doświadczenia w kierowaniu szkołą.
A do tego – pani dyrektor miała zabrany dostęp do faktur, co tłumaczono dziś jako rzekomy problem… mimo że nikomu wcześniej tego nie zgłosiła.
… A tak w ogóle to się odbierdolta odemnie, pani dyrektor i odemnie